|
Z wielką przyjemnością oddajemy w Państwa ręce książkę o pięknym, lecz zapomnianym epizodzie w dziejach architektury Wrocławia. Książkę o żywiołowej dekoracyjności secesji wrocławskiej, która zagościła na przełomie wieków XIX i XX na fasadach wielu kamienic, domów handlowych i innych obiektów użyteczności publicznej stolicy śląskiej prowincji. Zapraszamy Państwa na spacer w różne rejony miasta, gdzie do dziś jeszcze podziwiać można przykłady delikatnej secesyjnej ornamentyki, która cieszyła oczy i wzbudzała zachwyt dawnych mieszkańców Wrocławia. Kusząca okładkaPiękno secesyjnych obiektów znajdujących się w albumie wysoko ustawiło poprzeczkę przed twórcą oprawy dla naszej książki. Dlatego też podczas projektowania okładki Secesji wrocławskiej dołożyliśmy wszelkich starań, aby dorównała ona zawartości albumu. 
Niebanalne i rzeczowe wnętrzeTeksty do książki napisała Barbara Banaś, miłośniczka secesji, której urodę odkryła dzięki pasji kolekcjonerskiej oraz zawodowym zainteresowaniom ojca – prof. Pawła Banasia. Rzeczowe opisy wrocławskich obiektów secesyjnych zilustrował fotografiami Leszek Szurkowski, który włożył też wiele wysiłku w projekt graficzny książki. Dzięki niemu powstał album o nieszablonowym wyglądzie. 
Nie tylko fotografieWewnątrz książki zamieściliśmy kilkaset ilustracji, wśród których – poza zdjęciami wykonanymi przez Leszka Szurkowskiego – znajdują się także archiwalne plany, ryciny i kartki pocztowe. Dzięki nim z łatwością możemy się przenieść w czasy, w których secesyjne budowle zachwycały dawnych mieszkańców Wrocławia. 
Ocalić od zapomnienia...Secesja była zjawiskiem efemerycznym i krótkotrwałym – z wieloma najbardziej reprezentacyjnymi jej przykładami „rozprawiono” się dość bezwzględnie w latach trzydziestych, w okresie, gdy triumfy święciły modernizm i funkcjonalizm. Dramatyczne wojenne losy miasta, a później wieloletnie zaniedbania nowych, polskich włodarzy sprawiły, że wiele z owych stuletnich kamienic chyli się dziś ku upadkowi, a odrapane, zniszczone fasady tylko pozostałością pięknych detali przypominają o dostatnich czasach i upodobaniu do zbytku belle epoque. Wrocławska secesja – niekiedy rzeczywiście wysokiej próby – godna jest przypomnienia przede wszystkim dlatego, że zazwyczaj umyka naszej uwadze. Wiele obiektów usytuowanych jest bowiem w nieatrakcyjnych i zdegradowanych kwartałach miasta, a także na jego peryferiach. Detale architektoniczne ulegają zniszczeniu, a dekoracje wielokrotnie przebudowywanych fasad stają się coraz mniej czytelne. Wydając książkę o secesji w architekturze Wrocławia, mamy nadzieję, że uda nam się – choć częściowo – uchronić ją od zapomnienia, a może także zainspirujemy akcję kompleksowej renowacji wrocławskich zabytków secesyjnych. |